piątek, 20 lutego 2009

FIDEUÁ DEL POBLET czyli makaron po wiejsku


Fideuá jest typową walencką potrawą, którą wymyślili żeglarze z Gandii. Fideuà powinno sie przygotowywać w patelni podobnej do typowej paellery (czyli patelni do paella).

Typowe Fideuá powinno sie robić z małż, krewetek, krabów i innych owoców morza. Ja jednak stosuje nieco uproszczony przepis na Fideuá ze wsi... przepis mojej przyjaciółki MARISY.
Do przygotowania porcji na 4 osoby będzie nam potrzebna duża patelnia, makaron typu fideos, pół litra bulionu rybnego (można zrobić z kostek bulionowych)oraz dwa plastry Gardłosza atlantyckiego (w Hiszpanii zwany EMPERADORem) oraz odrobinę (20 dkg) kalmarów bez panierki.
Emperadora oraz kalmary pokroić w drobne kawałki i podsmażyć na oliwie. Kiedy sie zrumienia zalać je bulionem, następnie zasypać makaronem wedle zasady dwie części bulionu na jedna część makaronu... i nie mieszając czekać aż makaron wchłonie bulion (około 10 minut). Pilnować by danie bulgotało na małym ogniu i nie dopuścić do przypalenia. Podawać z białym lekko schłodzonym winem...
Wiem, ze to zabrzmi mało prawdopodobnie, ale w moim regionie jest to jedna z najtańszych potraw. Na zrobienie jej wydaje średnio około 3 €. Dla porównania na zrobienie kotletów mielonych około 5€.

smacznego!

9 komentarzy:

Dani Es pisze...

dla porównania w Inglaterra wino kosztuje 2,50 funta...pijaństwo tylko dla burżujów:-) a co do potrawy - wygląda smakowicie:-)

Robal pisze...

jadlem cos, co sie nazywalo wlasnie fideua w czasie kolacji firmowej w hotelu... bylo przepyszne. Musze jakos to ugotowac ;) no, moze R mi pomoze :)

Anonimowy pisze...

Chyba polubię owoce morza.... bo apetycznie to wygląda :)

Hiszp/Anka pisze...

Dan co do wina, niestety doświadczyłam na własnej kieszeni angielskich cen :-)

Hiszp/Anka pisze...

Robalku, ja uwielbiam fideuá i uwierz mi, ze robi sie szybko i prosto...

Hiszp/Anka pisze...

Ruda... warto polubić ze względu na zdrowie i smak :-)

dero pisze...

ja poprosze o wiecej informacji na temat makaronu... moze jakies sugestie czym go zastapic na obczyznie...

Hiszp/Anka pisze...

Dero, na Wyspach można kupić makaron, który sie nazywa FIDEOS - to dokładnie to samo! (ostatnio kupowałam w sunsbery´m)

Kama pisze...

Ostatnio odrzuca mnie od ryb i owoców morza (oby to nie był TEN znak). Nie padnie na mnie klątwa, jeśli zamienię je na mięso? Pozdrawiam :)