
Kiedy NIUNIA sie nudzi (co zdarza sie dość często) zaczyna gotować (ku mojej uciesze, bo oznacza to, ze miłość od garów odziedziczyła po mnie) i robi to genialnie. Nie jak 11 letnia Niunia, ale jak prawdziwa kobieta. Smacznie, z fantazja i sercem. Słabiej jedynie wychodzi jej sprzątanie po sobie (co mam nadzieje z wiekiem sie u niej rozwinie).
Jakieś pół roku temu wymyśliła makaron z papryka. W zależności jak kto lubi może być to jeden rodzaj papryki np. zielona, czerwona lub dwa kolory zmieszane razem.
Do przygotowania tej pyszności potrzebujemy:
pół paczki makaronu (świderki lub inny)
4 papryki
5 ząbków czosnku
oliwa
sol
pieprz
oregano
żółty ser
Papryki drobno pokroić (najlepiej w paseczki lub kwadraciki, wrzucić na rozgrzaną wcześniej na patelni oliwę, kiedy zaczną sie robić miękkie dosypać do nich drobno pokrojony czosnek. Mieszać do momentu kiedy czosnek zacznie sie rumienić. W miedzy czasie ugotować makaron w osolonej wodzie, gotowy odcedzić i dodać do niego paprykę z czosnkiem. Następnie wszystko dokładnie razem wymieszać, dodać przyprawy i przełożyć do naczynia żaroodpornego, posypać startym serem. Wstawić do rozgrzanego piekarnika na 15 minut. Wyciągnąć kiedy ser ładnie sie roztopi i zacznie przypiekać.
życzymy z Niuńką smacznego :-)
7 komentarzy:
ooo, bede pierwszy:-) to jest przepysssssssszne!!!! warto jest sie poswiecic i posprzatac za Niunia, ale za to sprobowac tego cuda:-) mniammmmm
uffffffffffffff... Niuni pogratulowac pomyslu, a Tobie pogratulowac Niuni... Jak sobie pomysle o 4 kolorach papryki, to mi sie tak fajnie robi... I chociaz nie jestem smakoszem omawianego warzywka, to obiecuje wyprobowac. a tak swoja droga, to przyponial mi sie jeden przepis, na dosc proste danie... a nawet dwa... tyle, ze jedno z pomidorami... musze napisac post roboczy, zeby nie zapomniec...
Pozdrawiam Was obie... Albo ja mam takie wrazenie, albo nam Mloda Czarownica rosnie... hmmmm...
oj rośnie, rośnie... czarownica z charakterkiem ;-)
zgadzam się z danielem
A ja zrobie, a co! Ale z tymiankiem w zamian za oregano. Jak na wiedzme przystalo - musze poczarowac cos po swojemu. Makarony kochamy wszyscy!
dostałam ślinotoku.... oj rośnie czarownica rośnie
co do sprzątania hmmmmm - prawdziwy kuchmistrz ma kuchcików do sprzątania ;)
dziekuje Niunia,ze sie ze mna zgadzasz,ale non stop sprzatac za Ciebie nie bede:-) hahahahahha pamietam ostatnia polewe czekoladowa:-)....
Prześlij komentarz