sobota, 22 stycznia 2011

Nadszedł czas pożegnań

Kochani jak wiecie ideą tego bloga było wspólne mieszanie w kotle przez 3 wiedźmy...... tak się wiedźmowskie losy potoczyły, że przy kotle pozostała de facto jedna. Dlatego postanowiłam pisac na własny rachunek. Zapraszam wszystkich, którzy tu zaglądają do kuchennego królestwa Rudej
htp://rudawkuchni.blogspot.com
Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy sie tu w trójkę i nie raz zamieszamy w kotle :)

sobota, 15 stycznia 2011

Zielono mi :)

Tutaj szaroburo i zima udaje przedwiośnie. Poruszamy się we mgle.... a mi zielono na duszy ;) pomimo zaorania pracą. Niestety ta nadaktywność odbija się ciut na pichceniu. Trochę się nawet młodsza latorośl buntuje, że ona już by zjadła coś normalnego, domowego. Na razie musi się zadowolić pastami do chleba. Jajeczną już znacie.... dziś pora na brokułową.

PASTA BROKUŁOWA
opakowanie mrożonych brokułów
200g sera typu feta
3 ząbki czosnku
Brokuły ugotować w niesolonej wodzie. Odcedzić i wystudzić. Czosnek obrać przepuścić przez praskę. Ser rozdrobnić. Wszystko razem zmiksować (jeśli robimy pastę w nocy damy radę rozdrobnić wszystko i wymieszać widelcem). I gotowe:)
P.S. Pasta ma przepiękną pistacjową barwę.
Pozdrawiam wszystkich :)