niedziela, 26 grudnia 2010

No i po świętach... czyli łososiowa rapsodia

Aż chciałoby się zacząć tym stwierdzeniem święta, święta i po świętach ;) nie wiem jak Wy ale ja czuję się 3 kilogramy cięższa, ospała i leniwa, mimo codziennego świątecznego spaceru. Jak wiecie na kilka dni przed świętami moi rodzice dostali w prezencie 1,5 kg wędzonego łososia. Ryba smaczna, wszyscy członkowie rodziny ją jadają... no ale jak to zagospodarować , aby rodznce bokiem nie wyszła?
Po wielu poszukiwaniach i rozpytywaniu znajomych mój skoroszyt z przepisami powiększył się o kilka nowych pomysłów. Z racji tego, że nastrój świąteczny dziś jeszcze mam podzielę sie z Wami 2 przepisami łatwymi i szybkimi.

SAŁATKA Z ŁOSOSIA
kilka średnich ugotowanych w mundurkach ziemniaków obierz i pokrój w kostkę
1 pęczek zielonego koperku posiekaj drobno
łosoś wędzony (ja dałam w ilości 1/4 obiętości ziemniaków) pokrojony w kostkę
Wszystko wymieszaj razem dopraw solą i pieprzem oraz majonezem.
Odstaw do lodówki aby smaki się "przegryzły".
Drugi równie łatwy przepis to :
ROLADKI Z ŁOSOSIA
serek Almette chrzanowy lub inny wg uznania (no może nie orzechowy)
łosoś wędzony w plastrach
Każdy plaster posmaruj serkiem i zwiń. Układaj roladki na półmisku, udekoruj zielonym koperkiem.
Proste a jakie smaczne..... poezja :)

wtorek, 7 grudnia 2010

Come back w stylu Kuronia.

Jestem, Ruda - pozdrawiam.
Obiecalam, ze sie pojawie, gdy najdzie mnie wena. No a kiedy, jak nie przed swietami???
Wlasciwie to caly splot przypadkow, w tej chwili malo istotny. Najwazniejsze, ze jestem w posiadaniu ksiegi pelnej smaku, autorstwa Macieja Kuronia, teraz juz serwujacego Sw Piotrowi, ale ciagle bedacego dla mnie symbolem dobrej polskiej kuchni.
"Kuchnia domowa Macieja Kuronia" zawiera przepisy na rozne potrawy, ale ja skupiam sie wlasciwie przede wszystkim na miesach i te zamierzam testowac. Co przetestuje - tutaj zamieszcze. Nie bedzie to pewnie kropka w kropke przepis Macieja, bo jak znam siebie, cos tam zmienie, chocby z powodu braku wielu skladnikow typowo polskich. Zaczniemy od schabu - mam juz odpowiedni kawalek, zgrabne 90 dkg schabiku w kawalku z obowiazkowym tluszczykiem od gory, gotowe na moj test. Jeszcze nie wybralam przepisu ale na sama mysl czuje przyjemne mrowienie w rekach. Oczekujcie przepisu niebawem... Czytajacym zycze udanych wieczorow poswieconych obmyslaniu swiatecznych pysznosci.

Akcja święta - przepis na zamówienie :)

Witajcie Kochani dzisiejszy przepis jest na specjalne życzenie Pawła , który chce przygotować tak rybkę na swoja hiszpańską Wigilię. Podejrzewam, że tak podawana ryba króluje na wielu naszych wigilijnych stołach. Ale koniec z tymi tajemnicami - chodzi o rybę po grecku, która to tak naprawdę nie ma nic wspólnego z Grecją i Grekami.

RYBA PO GRECKU
75 dag do 1 kg filetów z ryby morskiej
średni seler
3 marchewki
2 pietruszki
2 spore cebule
mały przecier pomidorowy
olej
6 ziarenek pieprzu
3-4 ziarenka angielskiego ziela
1-2 listki laurowe
sól, pieprz
1/2 łyżeczki cukru
sok z 1/2 cytryny
Filety z ryby skropić sokiem z cytryny, posolić i odstawić na 1 godzinę w chłodnym miejscu. Warzywa korzeniowe obrać umyć i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i posiekać w drobną kostkę.
W płaskim rondlu albo dużej patelni rozgrzać 3 łyżki olej, włożyć warzywa, cebulę dodać sól i pieprz, zielę angielskie, liść laurowy, cukier oraz 3-4 łyżki wody. Dusić pod przykryciem. Kiedy warzywa zmiękną dodać przecier pomidorowy i dokładnie wymieszać, ewentualnie jeszcze doprawić.
Na patelni rozgrzać olej i usmażyć filety na rumiano z obu stron.
Na dno naczynia w którym chcemy podawać rybę wykładamy warstwę warzyw, na to ryby na to resztę warzyw (tych warstw może być więcej - zależy to od wielkosci naczynia, jakim dysponujemy). I są dwie szkoły serwowania potrawy - pierwsza na gorąco i wtedy podajemy z ryżem; druga - na zimno, z pieczywem.

środa, 1 grudnia 2010

Danie na Wigilię i nie tylko ;)

Coś mnie mój komputer dziś nie lubi...już 3 raz się dziś powiesił. Może ma depresję jesienną ;) Mam nadzieję, że dzisiejszy przepis przypadnie mu do gustu.
Morszczuk po kaszubsku
1,5 kg morszczuka
3 cebule
2 ogórki kiszone
1 puszka zielonego groszku
Rybę pokroić i obtoczyć w mące wymieszanej z vegetą, następnie zanurzamy w jajku roztrzepanym z szczyptą soli i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. ogórki też kroimy w kosteczkę. Groszek odsączamy. W naczyniu przekładamy rybę cebulą, ogórkami i groszkiem. Zalewamy gorącą zalewą przykrywamy i odstawiamy w chłodne miejsce.
zalewa:
4 szklanki wody
1 szklanka oleju
2 małe przeciery
6 łyżek ketchapu
12 łyżek octu
4 łyżki cukru
zielę angielskie, liść laurowy, pieprz
Goście jedzą aż im się uszy trzęsą, nawet ci co podobno nie lubią ryb :)