Jestem, Ruda - pozdrawiam.
Obiecalam, ze sie pojawie, gdy najdzie mnie wena. No a kiedy, jak nie przed swietami???
Wlasciwie to caly splot przypadkow, w tej chwili malo istotny. Najwazniejsze, ze jestem w posiadaniu ksiegi pelnej smaku, autorstwa Macieja Kuronia, teraz juz serwujacego Sw Piotrowi, ale ciagle bedacego dla mnie symbolem dobrej polskiej kuchni.
"Kuchnia domowa Macieja Kuronia" zawiera przepisy na rozne potrawy, ale ja skupiam sie wlasciwie przede wszystkim na miesach i te zamierzam testowac. Co przetestuje - tutaj zamieszcze. Nie bedzie to pewnie kropka w kropke przepis Macieja, bo jak znam siebie, cos tam zmienie, chocby z powodu braku wielu skladnikow typowo polskich. Zaczniemy od schabu - mam juz odpowiedni kawalek, zgrabne 90 dkg schabiku w kawalku z obowiazkowym tluszczykiem od gory, gotowe na moj test. Jeszcze nie wybralam przepisu ale na sama mysl czuje przyjemne mrowienie w rekach. Oczekujcie przepisu niebawem... Czytajacym zycze udanych wieczorow poswieconych obmyslaniu swiatecznych pysznosci.
wtorek, 7 grudnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
Witam :) hmmmm myslałam o wrzuceniu tu sznycli z karkówki z serkiem mascapone autorstwa M.K. ale chyba sobie odpuszczę ;) fajnie że wróciłaś. Czekamy jeszcze na 3 ;)
nareszcie :) bienvenida al borde :)
hahaha, witajcie kochani
To ja poproszę jakiś przepis na śledziki sylwestrowe, co bym z nudów chociaż podjadł sobie.
Aha i na kaczkę Barbarkę ;-)
redcat
No właśnie próbujesz eksperymentujesz i co ?
Prześlij komentarz