Dziś będzie po hiszpańsku... choć słyszałam, ze Włosi tez tak lubią :-)

Kiedy spytasz Hiszpankę z pueblo co dziś robi na obiad to odpowie Ci MACARRONES….
śmieję się, ale rzeczywiście ma to wiele wspólnego z rzeczywistością. Moja mejor amiga MARISA ilekroć pytam co pichci, mówi – makaron.
Makaron tak samo jak paelle jedzą Hiszpanie praktycznie ze wszystkim… z owocami morza, z mięsami, z warzywami....
są to jednogarnkowe potrawy… i muszę przyznać, ze szybkie w przygotowaniu oraz bardzo smaczne.
Dziś zrobimy zatem MACCARONES CON ATÚN Y TOMATE… moja Niunia mogłaby jeść ten makaron codziennie.
W zależności od liczebności familii gotujemy paczkę lub pól makaronu (pełna dowolność kształtu – od świderków po inne). Oczywiście nie rozgotowujemy makaronu – tylko zostawiamy go w tak zwanym stanie – AL DENTE.
Kiedy już ugotujemy makaron, odcedzamy go i wsypujemy do dużej miski… dodajemy łyżkę masła i odrobinę oregano oraz dwa zmielone ząbki czosnku… mieszamy aby makaron nabrał zapachu… po dwóch, trzech minutach wrzucamy do naszej pachnącej misy zawartość 2 lub 3 (jak kto lubi) puszek tuńczyka w oleju oraz 25 ml świeżego przecieru pomidorowego (nie koncentratu). Całość oczywiście mieszamy… posypujemy tartym parmezanem, a także jeśli ktoś lubi drobno pokrojona natka z pietruszki i podajemy pachnącą potrawę naszym głodomorom. Przygotowanie macarrones con atún y tomate zajmuje mi 15 do 20 minut maksymalnie…
Gwarantuje, ze Wam zasmakuje :-)
Nie zapomnijcie o przecierze pomidorowym… bez niego makaron nie ma pełni smaku!
11 komentarzy:
podpisuje sie pod slowami Twojej Niuni - tez moglbym go jesc codziennie! pyyycchhhhhaaa:-) juz wiem co zrobie na odbiad ;-)
smacznego obiadu :-)
gracias...;-) bedzie w powietrzu tak czy inaczej ....
a gdzie dziś lecisz?
czemu tu nie zajrzałam wcześniej.... a tak zapiekanka w piekarniku.... ale skorzystam skorzystam napewno ...... na samą myśl mam ślinotok ;)
no to jutro - maaaaaakaron!Hahahaha, a na zimno sie to podaje czy na cieplo?? Zmeczona jestem i wszystko drukiem mi trzeba mowic.....
Jutro tez jest dzień, a na dodatek piątek.. wrócisz zmęczona z pracy i żeby przed weekendem sie nie przepracowywać zrobisz na obiad MACARRONES :-)
TA AGNIESZKO na ciepło, ale nie musi być bardzo gorący... tak spokojnie rob wedle podanej receptury - będzie ok.. zanim zdąży wystygnąć wyląduje na stole...
Hahaha jestem głooooooooodny. Zrobię to już niedługo, w tygodniu Mniammmmm
kk.
mnie tez kusi, zeby to zrobic, ooooj jak kusi....
zrobiłem i musze przyznć,że średnio smakuje.zależy czy ktoś smakuje w rybach...
Prześlij komentarz