należy wiec zastosować zasadę - im słabsza głowa tym mniejsza dawka :-)
Dwa świeże ananasy obierz ze skory i pokrój w plastry następnie włóż do wielkiego słoja lub innego naczynia, które można szczelnie zamknąć. Dodaj jedna papryczkę chili i 5 dag pokrojonego w plastry korzenia imbiru oraz koniecznie parę listków mięty. Całość zasyp szklanka cukru i na chwile zakręć słój... wstrząśnij nim dynamicznie swoje myśli skupiając wokół osoby, dla której robisz nalewkę miłosną. Po chwili ponownie odkręć słój i zalej litrem zwyklej żytniej wódki. Naczynie zakręć i odstaw na 3, 4 tygodnie w ciemne miejsce, ale nie zapomnij co parę dni nim wstrząsnąć … kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi oznajmia , ze czas oczekiwania minął… przecedź zawartość słoja i przelej do białych butelek po winie. Zakorkuj, a następnie podawaj swemu wybrankowi lub wybrance wieczorowa pora przy świetle świec. Pamiętaj aby nie przekroczyć dawki – maksymalnie dwa kieliszeczki nalewki w ciągu wieczoru…

11 komentarzy:
podobnno do zakochania jeden krok...ale cos mi sie wydaje,ze po tej nalwce to juz bedzie tylko milimetr..;-)
Hejka to ja Ruda Wiedźma ;) moje blogowe "rozdziewiczenie" idzie opornie .... nie chce mnie wpuścić na bloga ale będę próbować do skutku;)
Spokojnie Ruda, weź głęboki oddech, przypomnij sobie instrukcje Pawła, hasła itp.. i na pewno Ci sie uda :-)
Danny znam przypadki kiedy do zakochania potrzeba wielkiej beczki soli... może Tobie wystarczy tylko krok.... zazdroszczę!
udało się :)
fakt Danny to chyba szczęściarz w tej materii mi chyba będzie potrzebna cysterna tej nalewki;)
te Ruda, no da sie zalatwic...ale Ty wiesz ile litrow wodki trzeba na cysterne takiej nalewki??!! no trudno, zaczniemy przemycac ze slowacji;-)
ooo to wiem kto ma spirytusowe chody;)
Aniu ta papryczkaw całości? z pestkami? -
cholera, o malo nie przegapilem tej nalewki :) musze poszukac sloja i przystapic do produkcji... nie ma czasu... nie ma czasu....
Ruda.. jeśli masz ta najmniejsza wielkości 2 cm... nie wyciągaj z niej wnętrzności.. jeśli ta większa 10 cm.. to daj jej tylko polowe i oczyść z pestek :-)
robal.. musisz mi powiedzieć o jakie literki Ci chodzi.. bo chyba blondynka jestem totalna...
powiem ci na MSNie :) i jak to zmienic :) to jest to, o co Grzeszna blagala mnie na moim blogu z kolei :) czyli te durne literki, ktore trzeba wpisac w linijke ´´weryfikacja slowa´´, wlasciciele maja luzik :) ale goscie to juz nie ;) hahahahahaa...
Pozdrawiam cieplo
Prześlij komentarz