poniedziałek, 12 lipca 2010

No i mamy lato :)

Czekaliśmy, czekaliśmy no i wreszcie jest piękne, słoneczne LATO . Słonko grzeje jak w Egipcie nieba lazur nad nami rewelka . Taka pogoda nie zachęca do długiego pobytu w kuchni, ale jeść trzeba. Proponuję Wam dziś przepis mojej Przyjaciółki Krakowianki jednej ;) Aaaaa zapomniałam powiedzieć, przez tydzień bawiłam w pięknym grodzie Kraka, gdzie biegałam na różne imprezy związane z Festiwalem Kultury Żydowskiej. O warsztatach kulinarnych będzie innym razem.
Krakowianka rezyduje w tym pięknym mieście już dekadę prawie i ma z pewnych powodów inklinacje do kuchni francuskiej. Tabule jest idealne na upały i można je przygotować w ogrodzie, na werandzie byleby potem gdzieś w zasięgu lodówka była ;)

TABULE
1 paczka kaszki kuskus (20 dag)
sok z 2-3 cytryn
ogórek wężowy obrany i pokrojony w kostkę
3 pomidory pokrojone w kostkę
posiekany pęczek szczypiorku
2 obrane i posiekane cebule
1 czerwona pokrojona w kosteczkę papryka
6 łyżek oliwy
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
parę listków posiekanych mięty
sól, pieprz
Wsyp do miski kaszkę kuskus, polej sokiem z cytryn i zostaw na parę minut. Przemieszaj widelcem. Dodaj cebulę, ogórek, pomidory, paprykę szczypiorek, natkę oliwę - wszystko dokładnie wymieszaj widelcem. Dopraw solą i pieprzem. Dodaj miętę. Jeszcze raz wszystko wymieszaj dokładnie. Wstaw do lodówki niech smaki się przegryzą i dobrze się schłodzi. Najlepiej jest zrobić nawet dzień wcześniej.
Serwujemy np w kurczakiem w cytrynach albo mięskiem z grilla. Z rybą też jest dobre.
Jak widzicie sami jest to danko które rewelacyjnie pasuje do upałów niezależnie od długości i szerokości geograficznej.
P.S. Zaczęłam robić zakwas do chleba , później Wam opiszę jak poszło.

1 komentarz:

ruda pisze...

Gwoli dokładności główną autorką tego przepisu jak się okazało jest Ciotka francuskiego męża Krakowianki :)