niedziela, 16 maja 2010

Nowalijki

Mamy maj w PL bardziej z nazwy niż z pogody, ale nie traćmy nadzieji :) Tak naprawdę to dopiero wiosną nachodzi mnie ochota na wszelkiego rodzaju sałaty z sosem vinegrette. Pewnie wynika to z tego że coraz cieplej no i oczywiście coraz więcej nowalijek :). To jaki będzie skład sałaty tak naprawdę zależy od tego jakie warzywa mam w lodówce lub kupiłam na rynku. A co do sosu.... hmmm najlepszy robi moja Przyjaciółka z Krakowa :). I to jej przepis Wam dziś przedstawię. Ilość sosu jaką wyprodukujemy zależy od nas. Można go w zamkniętym słoiku przechowywać w lodówce (oczywiście przed polaniem trzeba wstrząsnąć). Oto przepis:
SOS
3 części oliwy
1 część octu winnego
sól, pieprz
musztarda (wg uznania)
ulubione zioła
Najwygodniej wszystko wlać i wsypać do słoiczka. Zakręcić i potrząsać energicznie do uzyskania jednolitej emulsji. Odkręcić i polać sałatę :)
Często wykorzystuję ten sos do sałat podawanych do mięsa czy kiełbasek z grilla.

3 komentarze:

A pisze...

Ja jeszcze do takiego sosu wrzucam bardzo drobno posiekana szalotke i papryczke chili. Kiedy tak sie to wszystko razem "przegryzie" jest niesamowite!

ruda pisze...

Wierzę :) powiedzmy, że w naszej wersji papryczka i szalotka kryją się pod nazwą "zioła" :) kiedy zawitasz przy kotle?

A pisze...

hmmmm, nie wiem. Na razie planuje dwutygodniowe wakacje w czarwcu. Moze we Francji jakas wena mnie spotka i po powrocie cos klikne :)
Pozdrawiam Wiedzmy.