Zielono, zielona zupa, koniecznie podwojnie zielona. Jako, ze wiosna raczej sie czai niz wybucha kwieciem, moze trzeba ja zachecic, np zupa na talerzu??
Wymyslilam te zupe sama, w zwiazku z odczuwalnym ostatnio niedoborem zelaza i ogolnym oslabieniem po-zimowym. Zupa nie wyglada moze doskonale ale wierzcie mi, jest swietna alternatywa dla tych, co to zadnego z jej skladnikow przelknac nie moga w tradycyjny sposob.
Skladniki: zielone kapusty, poszatkowane niedbale, brukselki, por, seler naciowy, cebula, brokula, fasolki szparagowe i kazda inna byle zielona, liscie szpinaku. Wszystko kroimy nozem, ale bez przesady, skladniki i tak zostana zmiksowane.
Do garnka wkladamy lyzke masla (tluszcz jest konieczny, zeby rozpuscic witaminy nierozpuszczalne w wodzie i ulatwic ich przyswajanie), wszystkie warzywa poddusic na tym masle chwilke, posolic odrobine, zeby puscily soki i potem zalac rosolem (moze byc z kostki). Przyprawic pieprzem i sola lub vegeta. Gotowac do miekkosci. Proporcje zaleza od Was ale ja doladowalam pelny garnek warzyw i dopiero jak zmniejszyly objetosc po duszeniu dolalam do pelna rosolu.
Kiedy wszystko bedzie miekkie, trzeba to zmiksowac starannie i jesli ktos lubi, mozna dodac smietanki, zeby smak stal sie bardziej kremowy. Posiekac swiezy tymianek i pietruszke, posypac zupe na talerzu. Smakuje dobrze z chrupkim pieczywem. Gotowe!
poniedziałek, 22 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
luuuuuuubie takie zupki, nawet niechetnie bym to miksowal :) jakos kremy mi nie podchodza. Ale reszta super :)
Zielono mi :) oj przyda sie taka bomba witaminowa przyda zwłaszcza jak grypa i jej pochodne szaleją
A ja mysle, ze mam niedobory zelaza, bo tak mi sie tej zupy chcialo, ze od tygodnia planowalam co tam wrzuce. I wszystko jakies takie zelazowe hahahhaha. Ja w ogole mam problem, bo nie przyswajam zelaza w suplementach, boli mnie zoladek i watroba, a taka zupka, w sam raz!
A...i jeszcze cos, chlopcy zjedli ze smakiem, bez marudzenia, po pelnej miseczce! Najlepsza rekomendacja.
Prześlij komentarz