sobota, 24 października 2009

Miseczka zupy

Za oknem pogoda listopadowa, choć powinna być złota polska jesień. Nie zawsze ma się to co się chce niestety... Złapałam się, że przy tej pogodzie chętnie sięgam po miseczkę zupy.Trochę mnie to zastanawia, bo raczej do tej pory nie należałam do fanek zup. Chyba wiem dlaczego tak się dzieje- ostatnio jestem "ciut" zapracowana i jak śmieje się moja przyjaciółka gdybym teraz umarła to dopiero jak by mnie grabarz łapatą przyklepał to bym się zorientowała.A zupy można ugotować więcej i potem szybciutko podgrzewać. Jak się jest głodnym jak wilk to taka miseczka zupy ratuje życie :)Miałam i nadal mam kilka ulubionych, ale ostatnio ostro eksperymentuję w tej materii. Ostatnio zasmakowała mi zupa paprykowa z ziołami.Ma wiele plusów: dość szybko się ją robi, ma ładny kolor i nie ma zbyt dużo kalorii no i smakuje ..... paluszki lizać. Chcąc ja zrobić potrzebujemy :
ok.75 dag czerwonej słodkiej papryki (czyli tej co normalnie kupujemy na straganach, w markietach)
0,5 litra przecieru pomidorowego
1 cebulę
łyżkę mąki,
1,5 litra wywaru ( ja biorę 1,5 litra ciepłej wody i 2 kostki rosołowe)
1/2 szklanki śmietany,
4 łyżki masła,
1 szklanka grzanek pszennych,
kilka gałązek mieszanych ziół (majranek, tymianek, bazylia, zielony koperek)
1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
sól i pieprz.
Paprykę umyć oczyścić i pokroić w kostkę. Cebulę obrać, posiekać i zeszklić na maśle w garnku. Dodać paprykę i przesmażyć. Wlać wodę dodać kostki rosołowe i gotować do miękkości. Następnie dodać przecier pomidorowy, zagotować. Lekko przestudzoną zupę zmiksować. Dodaj zioła, mieloną paprykę i zagotuj ponownie. Śmietanę wymieszaj z mąką i dodaj do zupy. Dopraw solą i pieprzem i chwilkę gotuj. Podawaj z grzankami.
Hmmm właśnie uświadomiłam sobie, że ostatnio preferuję zupy zmiksowane.... dziecinnieję czy co ????

1 komentarz:

ruda pisze...

hmmm nawet w najnowszym Bluszczu o zupie jest ;)