Hmmm... Piszę tego posta w momencie kiedy w tv zacznyna się serial "Dom nad rozlewiskiem", długo zastanawiałam się czy go oglądać czy nie... Jak widać padło na NIE. Z prostego powodu nie pasuje mi dobór aktorów do głównych ról. Wolę zostać ze swoim wyobrażeniem Gosi, Basi "Gnoma", Tomasza i innych. Nie żebym coś miała do aktorów ale mi nie pasują i już. Zwłaszcza jak Gosia jest praktycznie moją rówieśniczką..... Ciekawi mnie co Wy sądzicie o obsadzie serialu i nim samym.
Dlatego w piekarniku pieką się jabłuszka - jakoś trzeba się nagrodzić za decyzję :)
Przepis prosty jak przysłowiowy drut ;)
weź kilka jabłek, wydrąż gniazda nasienne i jak ma to być rozpusta to w miejsca po gniazdach można włożyć jak kto woli : rodzynki wymieszane z pokrojonymi, suszonymi figami lub żurawiną (jak moje), albo tym co się komponuje z jabłkami a na co mamy ochotę. Ustawiamy "na sztorc " w naczyniu do zapiekania. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na jakieś 30 min. Jeśli ma być pełna rozpusta to po wyjęciu z piekarnika dekorujemy kleksem bitej śmietany, jeśli nie - to pałaszujemy soute.
A tak na marginesie może to śmieszne, ale mój żołądek nie przepada za jabłkami w wersji surowej.... za to uwielbia takie pieczone lub mus...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
ja tez nie przepadam za jablkami, ale pieczone, to inna sprawa... i nawet bym te rodzynki z miodem wymieszal :) hmmmmmmm :)
A obsady nie znam. Co do rowiesniczki, to ciesz sie :) film jest dla Ciebie stworzony :))))))
zdecydowanie wolę swoje wyobrażenia :)
Prześlij komentarz