Większość z Was wie, że niedługo mam dość sporą uroczystość rodzinną, jak zawsze w takich sytuacjach jest dumanie co podać szanownym gościom, czym ich zaskoczyć.
Wiecie, że chwilowo zmieniłam się w robocopa i pracuję 7 dni w tygodniu. Ma to swoje plusy i minusy, ale nic to ;) jak mawiał mały rycerz. Dzięki weekendowemu zajęciu mam nieograniczony dostęp do prasy. W wolnych chwilach robię sobie "prasówkę" i oczywiście przeglądam przepisy. Kiedyś moją uwagę przykuł przepis na schab inaczej( mea culpa, nie pamiętam w jakiej gazecie). Początkowo obchodziłam go lekko jak raroga - niby prosty, ale kurczę to suszenie.... No ale raz kozie ( a raczej Rudej) śmierć i zaryzykowałam.... mmmm..... smak rewelacyjny- słodycz z pieprzem, czyli coś co lubię. No dobra dość tych zachwytów - czas na przepis:
1/2 kg schabu bez kości
1 łyżka soli
1 łyżka cukru
1/2 łyżki pieprzu mielonego
Mięso umyć i osuszyć. Zmieszać sól, cukier i pieprz. Mieszaninę wsypać do sporej torebki foliowej. Włożyć w to schab, poruszając torebką dokładnie go obsypać mieszaniną. Torebkę szczelnie zamknąć i włożyć do lodówki.
4 dni rano i wieczorem przewracać torebkę do góry nogami, tak aby powstały płyn nasączał mięso. Po 4 dniach wyjmujemy mięso,osuszamy ręcznikiem i suszymy w rozgrzanym do max. 70 stopni piekarniku przez 40 min. Ostrym nożem kroimy w poprzek włókien. Znakomity na ciepło jak i na zimno. Możemy podać jako zakąskę, przystawkę czy też jako składnik kanapki.
Mięso jest rewelacyjne w smaku!Nie mogę się już doczekać reakcji gości:) A Wam życzę smacznego :)))))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz