Po sprobowaniu tego rozplywajacego sie w ustach mieska z warzywami w sosie... doznalam naglej potrzeby przeniesienia tej potrawy na wlasny stol ku uciesze Niuni i miesozernego Marido, który zje kazda potrawe byleby zawierala 90 % miesa!
Musze przyznac, ze Irish Stew swietnie nadaje się na chłodniejsze jesienno - zimowe dni. Żeby zatem pokrzepic cialo i dusze zabieramy się do gotowania zaopatrujac się wczesniej w:
2 duże kawałki masła
„chlust konkretny” oliwy
4 średnie cebule (pokrojone raczej grubo)
3 zmiażdżone ząbki czosnku
6 dużych ziemniaków ( pokrojonych na raczej duże kawałki)
4 marchewki (pokrojone na kawalki)
brokuły
8 kotletów jagnięcych, baranich lub wolowych w zaleznosci od umilowania konkretnego gatunku miesa (należy odciąć z nich nadmiar tłuszczu, który zostanie później wykorzystany)
sól i pieprz
pol litra wywaru z jagnięciny lub rosolu wolowego
posiekana natka pietruszki
W rondlu z grubym dnem i szczelną pokrywką stopić masło z oliwą. Włożyć cebulę i czosnek, zeszklić na małym ogniu (co powinno zająć około 15 minut). Dołożyć ziemniaki i wymieszać, by pokryły się tłuszczem z cebulą i czosnkiem. Posypać hojnie mielonym pieprzem, dodać trzy szczypty soli (jeśli ktoś ma duże dłonie, osoby o drobnych dłoniach powinny wsypać więcej szczypt...). Dusić ziemniaki z cebulą i czosnkiem przez 15 minut na bardzo małym ogniu, uważając, by się nie przypaliły... jeśli zaczną przywierać, należy wlać odrobinę rosołu. Dodać brokuły podzielone na mniejsze kwiatki oraz pokrojona marchew.
W tym czasie rozgrzać patelnię na małym ogniu, włożyć skrojone z kotletów tłuste kawałki i wytopić z nich tłuszcz, posypać solą i pieprzem. Zdjąć z patelni skwareczki, a na wytopionym tłuszczu przyrumienić pokrojone na grube kostki mięso z kotletów. Kiedy będzie lekko podpieczone włożyć je do garnka z warzywami.
Na patelnię wlać trochę bulionu, wymieszać, zgarniając z dna przyrumieniony osad po smażeniu mięsa, przelać bulion z patelni do garnka. Wlać pozostały bulion. Przykryć pokrywką i dusić na małym ogniu przez półtorej godziny. Mięso można posypać posiekaną natką pietruszki na 10 minut przed końcem duszenia. Zdjąć garnek z ognia i odstawić na 10 minut. Przed podaniem spróbować, w razie potrzeby doprawić solą i pieprzem do smaku.
Podawać ze świeżym, chrupiącym pieczywem...
Wersje wegetariańską robimy dodając zamiast mięsa kotlety sojowe i wzbogacamy zielonym groszkiem oraz porem (smakuje równie dobrze), a wygląda może nawet lepiej :-) (zdjęcie poniżej).
Jak mawia moja znajoma (serwując 4 danie obiadowe) - kochanego ciałka nigdy nie za wiele... dlatego szczególnie w zimie możemy trochę sobie pofolgować i zajadać bez wyrzutów sumienia duszone i zawiesiste potrawy... profilaktycznie jednak omijając wagę łazienkową ;-)Smacznego!
zakochana w Belfaście Hiszp/Anka


8 komentarzy:
mmmmmm.......... ślinka mi pociekła.... normalnie ślinotok nie kontrolowany
Mam nadzieje mama ze będzie dobre. od kiedy wróciła z Irlandii nie przestaje o niej gadać do dobrze czy źle?
niunia hiszp/anki.
Ruda, musisz zrobić jak najszybciej... to jest takie pyszne, ze ja od powrotu z Irlandii nie moge o STEW zapomnieć!
Jutro robie na obiadek!
Niunia kochanie... jutro sama ocenisz czy dobrze czy źle, nie zawiedziesz sie!
Zima idzie i kilogramów tez przybywa... już 3 ponad programowe :-)
hehehe, ano dobre, szczegolnie dla facetow. Wazne zeby miesko kupic swieze i gatunkowo dobre ;)
jadlem tylko z puchy...ale przymierzam sie do zrobienia samemu:-) jedno nie ulega watpliwosci - pychaaaaa!!!!
oooo witamy w gronie komentatorów Niunię :)))) pewnie że zrobię a co;)
Polecam danie z nieba wzięte coś pysznego a jakie ostre i ocieplające coś pysznego mmmmmmmmmmmmmmmm .
W końcu muszę komentować mam to w genach po mamie.
hehehehe, Niunia Hiszp/Anki.....ke piekne foto:-)...
Prześlij komentarz